Plany i sukcesy Sekcji ds. Sukcesji działającej przy Północnej Izbie Gospodarczej

 

 

 

Temat sukcesji zafunkcjonował w naszej instytucji dzięki determinacji i działaniu przedsiębiorcy Adama Stadnika oraz Marii Olszewskiej, specjalisty ds. ubezpieczeń. Po kilku miesiącach pracy udało się zainteresować tematem także prawników, specjalistów administracyjnych oraz finansistów. Powołana Sekcja ds. Sukcesji działa coraz prężniej i ma ambitne plany na przyszłość. Zadanie jednak nie jest łatwe, bo przedsiębiorcy w pędzie rozwijania swojej firmy nie chcą myśleć, co się z nią stanie gdy podupadną na zdrowiu lub gdy dojdzie do wypadku. – Staramy się obalać stereotypy, że sukcesja to jest przejście na emeryturę albo właściwie powolne składanie się do grobu. To błędne myślenie. Sukcesja to oznaka odpowiedzialności za firmę, za rodzinę, za przyszłość – mówią nam członkowie sekcji.

Cel powołania sekcji ds. sukcesji przy Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie to chęć uświadomienia przedsiębiorcom jak ważny to jest temat dla każdego, kto prowadzi swój biznes. Z inicjatywy Adama Stadnika powstał statut, a członkom PIG przybliżano idee fundacji rodzinnych, które miałyby „uczynić firmę nieśmiertelną”. Pomysł zyskał akceptację, jednak regularne przebijanie się do świadomości przedsiębiorców z tym trudnym tematem jest zadaniem żmudnym. Stąd też sekcja założyła, że prowadzenie „pracy u podstaw” może być drogą do sukcesu. Przez kilka miesięcy co czwartki organizowane były otwarte dyżury dla przedsiębiorców. – Zgłosili się do nas przedsiębiorcy zainteresowani tym tematem, ale i specjaliści, którzy chcą włączyć się w budowanie naszej sekcji i pomagać innym. To prawnicy, doradcy finansowi, specjaliści ubezpieczeniowi a nawet psycholodzy. Jesteśmy zorganizowani i gotowi do świadczenia usług w zakresie sukces – mówi Adam Stadnik, , jeden z inicjatorów sekcji ds. sukcesji, przygotowujący ustawę na temat fundacji rodzinnych.  – To, co nam się udało zrobić przez ten czas to na pewno stosowanie komunikacji z przedsiębiorcami. Odbyły się szkolenia, nawiązanie dialogu. Przychodzą do nas pierwsi sukcesorzy, którzy są zainteresowani tematem i dyskusją – mówi Teresa Kuliberda – Wojtas, mediator zaangażowana w organizację pracy sekcji ds. sukcesji. – Chcemy kontynuować tę komunikację z przedsiębiorcami by jak najszerzej zainteresować tematem członków Północnej Izby Gospodarczej, Sukcesja to jest temat na „tu i teraz”. Przyczyn tego pośpiechu jest kilka, bo przecież przedsiębiorcy, którzy zaczynali karierę po 1989 za chwilę będzie szykować się do emerytury. Podpowiadamy od czego zacząć, jak dobrze przeprowadzić sukcesję. To nie jest myślenie „co zrobić z firmą”, a myślenie jak wprowadzić do biznesu młode pokolenie  – dodaje Michał Wojtas, zajmujący się podatkami i sprawami finansowymi.  Firmy wielopokoleniowe to model idealny dla sekcji ds. sukcesji. Inicjatorzy chcą by przedsiębiorcy zaangażowali się w czynienie swoich firm instytucjami, które będą działać przez kolejne dekady. To rozwiązanie, które pomoże zabezpieczyć majątek rodzinny i spowoduje, że nasza ciężka praca nie zostanie zmarnowana. – Sukcesja to proces. Zarówno zewnętrzny czyli rozmowy z prawnikami, notariuszami czy specjalistami finansowymi jak i wewnętrzny czyli dyskusje wewnątrz rodziny, tak by rozwiązać spokojnie ewentualne kwestie sporne, które jak zawsze mogą się pojawić – dodaje Teresa Kuliberda – Wojtas.

Czego boją się przedsiębiorcy? Stereotypów do przełamania jest całe mnóstwo: – Dotykając tematu sukcesji niektórzy czują, że zaczynają szykować się do emerytury albo zaczynają pozbywać się swojej firmy. To jest taka podstawowa sprawa, którą należy zdementować. Nikt firmy przedsiębiorcy nie zabierze, więcej, dobrze przeprowadzona sukcesja daje mu gwarancje podejmowania decyzji w zakresie, który zostanie ustalony przez całą rodzinę i osoby zaangażowanie w proces sukcesji – mówi Michał Wojtas. – Powiązanie tego z robieniem testamentu i myśleniu o śmierci jest mylne, to bariera, którą próbujemy przebić w rozumieniu zagadnienia sukcesji. To nie jest myślenie o kończeniu działalności, a o dalszym rozwijaniu. Dzieci należy włączać w biznes, w rozwijanie działalności, w efekcie ma to prowadzić do wielopokoleniowości w firmie. Często seniorom towarzyszy gorzka refleksja, że poświęcili całe swoje życie działalności w biznesie i nie mają komu przekazać swojego dzieła do kontynuacji – dodaje nasz specjalista.  Sukcesja więc nie może być tematem tabu, a tematem otwartym.

– Przedsiębiorcy mają dużo problemów w funkcjonowaniu w strefie prawno-urzędowej, rozmaite nowości legislacyjne, kwestie prawne. To wszystko powoduje, że się w tym gubią, twórcy kapitalizmu w Polsce zapomnieli, że przedsiębiorca ma określony czas życia, a firma może trwać wiecznie. Sukcesja to szansa na stworzenie firmy wielopokoleniowej. Będziemy radzić, dyskutować, sugerować rozwiązania, ale nic nie będzie na siłę. Potrzeba dobrej ustawy o sukcesji, bo teraz został zrobiony tylko pierwszy kroczek – dodaje Adam Stadnik podając jako przykład fundację Alfreda Nobla jako wzór sukcesji na kolejne dekady. – Nie myślmy tylko o tym co dzisiaj – dodaje Adam Standik.

Sekcja ds. sukcesji działa przy Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie. Więcej informacji na temat spotkań i specjalistów zaangażowanych w tworzenie tej inicjatywy znajdziecie na stronie www.izba.info. Zapraszamy do bieżącego kontaktu!

 

http://www.izba.info/z-ostaniej-chwili/2327-plany-i-sukcesy-sekcji-ds-sukcesji-dzia%C5%82aj%C4%85cej-przy-p%C3%B3%C5%82nocnej-izbie-gospodarczej

Facebook
Facebook
YouTube

About the author: Michał Olszewski